Odcinek poświęcony techno…
Nie żartuję. W czasach, gdy techno wchodziło do Polski jeździłem jeszcze do Jarocina, słuchałem punk rocka, choć ubierałam się bardziej jak hipis. Gdy z ciekawości poszedłem gdzieś we wczesnych latach 90-tych zobaczyć jak wygląda taka impreza pamiętam tylko niesamowitę młóckę, i zabubionych w akcji ludzi w białych rękawiczkach, którzy ciągle czegoś szukali… Chyba mi się nie spodobało… A muzyka techno najnomalniej w świecie mnie irytowała. Irytuje mnie zreszta niezmiennie do dziś.
Dla mnie wyglądało to mniej więcej tak jak prezentuje Krisu:
choć oczywiście było znacznie tłoczniej… ;).
Choć nigdy nie spodziewałem się, że kiedykolwiek, cokolwiek zmusi mnie do tego, aby znaleźć się na tak gigantycznej imprezie techno jak Sunrise,w tym roku będę mógł na własne oczy przekonać się jak ta impreza wygląda naprawdę. Stopery już mam, „tańczyć” nie planuję, więc myślę, że jakoś przeżyję… ;)
Czym jest naprawdę kultura techno? Nie mam pojęcia, mam nadzieję, że czegoś się o niej dowiem. Frapujące jest jednak to, co mówi o niej Leszek Dokowicz.
Za wikipedia:
Lech Dokowicz – producent i operator filmowy. Ojciec pięciorga dzieci, obecnie związany ze środowiskiem Frondy i dawnego Ozonu.
W latach 1986-88 pracował jako oświetleniowiec w Bawarskiej Operze i Teatrze Narodowym w Monachium. W 1988 założył i do 1990 prowadził grupę teatralną Anton-Fingerle-Zentrum w Monachium. W latach 1991-94 był asystentem Chrisa Karpa, szwajcarskiego operatora filmowego. Od 1995 pracuje jako niezależny producent oraz operator filmowy. Produkował dla niemal wszystkich niemieckich stacji telewizyjnych: ARD, ZDF, PRO 7, BR, SAT 1, VIVA. Filmy dokumentalne, reportaże, seriale TV, (Wahre Wunder, Bully Hitparade, Comedy Factory, Sprechstunde bei dr. Frankenstein…). W 1999-2001 Chefoperator Media AG. Od 2001 produkcja filmów dokumentalnych dla polskiej telewizji Polsat a od 2006 produkcja i realizacja filmów dla TVP1 oraz TVP2.
A mówi długo: